Your Subtitle text
Historia Klubu


Powrot do przeszlosci ....  do czterech razy sztuka ....

 

Dla Dariusza Niewiarowskiego pilka nozna zawsze stanowila istotna czesc codziennosci. Tak bylo w rodzinnej Gdyni, tak pozostalo w Chicago. Po przyjezdzie do Wietrznego Miasta gral w Eagles, Cracovii, Galaxy, Legovii. Radzil sobie calkiem niezle. Kiedy jednak w tej ostatniej na skutek nie do konca zrozumialych decyzji wlasciciela i sponsora klubu stracil miejsce w podstawowym skladzie, zniechecony chcial dac sobie spokój z pilka. Wtedy zona podpowiedziala mu, by wzial sprawy w swoje rece i zalozyl wlasny klub. Kobiecie rzadko sie odmawia, zonie nigdy. Pomysl byl jak marzenie, o realizacje jego zatroszczylo sie zycie.

PIERWSZE OBLICZE ARKI CHICAGO 2005

Wspólnie z Krzysztofem Koszarskim, z którym gral w Galaxy, zastanawiali sie nad tym co zrobic, by dostac sie do grona 12 zespolów Polskiej Ligi Pilkarskiej, obecnej Okocim Soccer League. Mieli swiadomosc tego, ze wejsc w struktury PLP, nie bylo sprawa latwa. Pomógl przypadek. Wykorzystali fakt wycofania sie z finansowania zespolu Montrose-Deli Orkan II przez jego dotychczasowego strategicznego sponsora i postanowili przejac druzyne, a ze tajniki sztuki pilkarskiej Niewiarowski poznawal w gdynskiej Arce, zespól o tej nazwie zasilil szeregi PLP. Nie chcial by byla to Arka Gdynia w której graliby tylko pilkarze z Trójmiasta. Chcial by w jego zespole bylo miejsce dla reprezentantów wszystkich regionów Polski, którzy w Wietrznym Miescie chcieli realizowac swoje marzenia o pilkarskiej przygodzie. Stad przy Arce zamiast Gdyni pojawilo sie Chicago.

Umowa z zarzadem Orkana zostala podpisana 5 lipca 2005 roku. Prezesem nowego klubu zostal Michal Porebski, jego zastepca Jan Trybula, kierownikiem druzyny Adam Smólka, czlonkiem zarzadu Czeslaw Stajniak, grajacym trenerem Krzysztof Koszarski, menadzerem i glównym sponsorem Dariusz Niewiarowski.




1-szy Trener Krzysztof Koszarski

Kadra liczyla 16. pilkarzy, dziesieciu grajacych w Orkanie oraz szesciu nowych. Jak wspomina pierwszy trener Arki Krzysztof Koszarski, tak do konca nie wiedzial on na co bylo ich stac. Wiedzial natomiast, patrzac na frekwencje na treningach, ze chcieli nauczyc sie jak najwiecej, ze sa glodni sukcesu, ze mysla tylko o zwyciestwach.


Podstawowym celem, jaki postawili przed zespolem Krzysztof Koszarski i Dariusz Niewiarowski, bylo stworzenie zgranego kolektywu, w którym panuje rodzinna atmosfera i wiara w to, ze stac ich na wiele. Podkreslali, ze praca z takim zespolem jak Arka daje duzo satysfakcji i pozwala na stawianie przed nim okreslonych zadan. Nie ukrywali, ze stac zespól na zajeciu czolowego miejsca w Wojciech Szczypior zdobywca 1-szej bramki dla Arkitabeli. I nie mylili sie. Arka w rundzie jesiennej byla rewelacja rozgrywek. Wprawdzie przegrala pierwszy mecz z Jagiellonia, w drugim jednak rozgromila Szymanskiego 8:1, a pierwsza, historyczna bramke zdobyl Wojciech Szczypior.


Po szóstej kolejce niespodziewana decyzje o powrocie do Polski podjal Krzysztof Koszarski, niepowtarzalny autorytet, dusza druzyny, znakomity bramkarz, jeszcze lepszy strateg. Wszyscy ludzili sie, ze wróci do Chicago. Nie wrócil, ale czy nalezy sie temu dziwc, skoro dostal posade trenera bramkarzy w Zaglebiu Lubin, które dwa lata pózniej siegnelo po tytul mistrza Polski. Zespól przejal Jerzy Wilk, który potrafil utrzymac Arke po zakonczeniu rundy wiosennej na podium. Trzecie miejsce z dorobkiem 24 punktów, najlepszy atak w lidze (tercet Robert Strojny, Artur Tarchala, Rafal Pazdan zdobyl az 25 bramek), niewiele gorsza obrona, to jak na druzyne, która powstala w ciagu zaledwie kilku tygodni, osiagniecie, które musialo budzic szacunek.


Arka - trener Tomek Cebula


W rundzie wiosennej trenerem Arki zostal Tomasz Cebula. Nie deklarowal on zdobycia mistrzostwa. Podkreslal jednak, ze wszystkie druzyny PLP sa w zasiegu mozliwosci, ze z kazdym mozna powalczyc i wygrac, a biorac pod uwage to, ze przyszlo mu pracowac z zespolem skladajacym sie z ludzi chcacych cos osiagnac, w którym panuje swietna atmosfera, a i checi do pracy nie brakuje, nie wykluczal niespodzianek. Takie byly, ale juz bez jego udzialu. Zniknal nagle i bez uprzedzenia, oddajac stery w rece Dariusza Lewandowskiego, który podobnie jak jego poprzednicy, Koszarski i Cebula, mial w swoim dorobku mistrzostwo Polski. Pod jego dowództwem Arka ukonczyla inauguracyjny sezon na trzecim miejscu, przegrywajac srebro z Jagiellonia tylko gorsza róznica bramek.

Stala sie nowa jakoscia Polskiej Ligi Pilkarskiej. To ona jako pierwsza w PLP zaczela sprowadzac do zespolu pilkarzy z lig Metropolitan i  National, dzieki czemu poziom PLP zaczal systematycznie piac sie do góry.

W drugim sezonie apetyty Arki na dobre miejsce w tabeli byly juz otwarcie deklarowane. Zespól zostal wzmocniony, nadzieje równiez. Skonczylo sie na trzecim miejscu. Jak rok wczesniej, pewien niedosyt jednak pozostal i nie zrekompensowal go nawet awans do finalu Pucharu Ligi.


Arka - trener Dariusz Lewandowski


Do trzech razy sztuka, powtarzali pilkarze i kierownictwo klubu przed rozpoczeciem kolejnego sezonu. Calkiem przyzwoita jesien dawala nadzieje nawet na mistrzostwo. Jednak zle przepracowany okres przygotowawczy do rundy wiosennej przyczynil sie do tego, ze zamiast o mistrzostwo przyszlo walczyc Arce o utrzymanie sie w pierwszej lidze. Widmo degradacji na szczescie zostalo zazegnane, ale piate miejsce i zaledwie cztery zdobyte „wiosenne” punkty dlugo snily sie po nocach.

Na szczescie Dariusz Kmiecik, który przejal po Lukaszu Bortniku prowadzenie zespolu, potrafil przegonic traume, czego dowodem byl dobry wystep Arki w Turnieju Polonijnym, w którym dotarla do cwiercfinalu oraz zwyciestwo w Pucharze Lata Sobieski-Zina Cup. To ostatnie widac zaimponowalo Marianowi Nowackiemu, bylemu pilkarzowi Arki Gdynia, a obecnie chicagowskiemu biznesmenowi, który zostal honorowym czlonkiem zarzadu klubu.


Arka - trener Dariusz Kmiecik


O tym, ze dobre wystepy w turniejach poprzedzajacych rozpoczecie kolejnego, juz czwartego w historii Arki sezonu, nie byly dzielem przypadku swiadcza dotychczasowe wyniki. Po drugiej kolejce Arka objela przodownictwo w tabeli, po raz pierwszy w historii klubu. Po piatej kolejce, w której upokorzyla 5:0 Jagiellonie, aktualnego mistrza Okocim Soccer League, zespól Dariusza Niewiarowskiego jest drugi ze strata zaledwie trzech punktów do Podlasia.

Nikt glosno nie sklada juz deklaracji, wszak te byly w poprzednich sezonach i nic z nich nie wynikalo. Optymistyczne zapowiedzi zastapily koncentracja i mobilizacja, a ze Arka w tym jest niezla potwierdzaja zdobyte punkty i miejsce. Nie udalo sie wskoczyc na najwyzszy stopien podium w trzech pierwszych podejsciach. Moze uda sie za czwartym...


Dariusz Cisowski